Ciąg dalszy Kopenhagi – jazda w godzinach szczytu zaliczona!

Rower wypożyczyłem w sobotę w poleconej mi wypożyczalni Baisikeli, ale nie poszło tak gładko jak myślałem. Pojawiłem się tam koło 13:00 i okazało się, że zostały im już tylko dwa dziecięce rowery i jeden cargo bike. Poradzono mi pojawić się koło 17-tej, ponieważ wtedy już ktoś coś może odda. Był weekend, piękna pogoda, Baisikeli ma całkiem znośne rowery i konkurencyjne ceny, więc nie ma się co dziwić. Pojawiłem się ponownie po czwartej i już czekało na mnie kilka do wyboru. Dzisiaj oddając rower zobaczyłem ile tam jest normalnie rowerów kiedy nie ma weekendowego ruchu …dużo!
DSC_2552
Na swojej stronie piszą również o tym, że prowadzą działalność charytatywną i wysyłają używane rowery potrzebujące naporawy do Mozambiku, gdzie są naprawiane przez szkolących się mechaników, a następnie przekazywane  potrzebującym ich ludziom. Do tej pory wysłali już ponad 5000 rowerów! To wyjaśnia też tę stertę, domyślam się, że to zbiera się kolejna partia.
DSC_2558
Weekend spędziłem na jeżdżeniu po mieście, obserwując jakie panują tu zasady. Generalnie ludzie sugnalizują kiedy chcą skręcić, oraz kiedy będą się zatrzymywali, co robi się poprzez uniesienie prawej lub lewej ręki w górę. Jak przekopię się prze wszystkie zdjęcia z apartu to przy następnej okazji pokażę o co chodzi. Na razię raczę Was komórkową fotografią.

DSC_2312

Pogoda była idealna, postanowiłem więc zobaczyć jak wygląda słynna kopenhaska płaża usypana w formie podłużnej wyspy przez zaradnych Duńczyków. Pomimo całej masy zaparkowanych tam rowerów sugerujących tłumy, wszyscy równomiernie porozkładali się nie dając poczucia tłoku. Dla chcących zgłębić temat, miejsce nazywa się Amager Strandpark.

IMG_20150823_151303

Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz odnośnie wypożyczalni. Kiedy zabierałem rower spytałem się czy w cenie jest zapięcie, na co dziewczyna, która mnie obsługiwała pokazała palcem na tzw. podkowę mówiąc, że tu mam zapięcie. Nieśmiało spytałem czy to na pewno wystarczy? I w odpowiedzi dostałem przekonujące „tak” (było to „tak” po angielsku, czyli „yes” oczywiście. Tak po duńsku znaczy „dzięki” – taka dygresja). Nie mogłem jednak znieść myśli mojego świeżo wypożyczonego roweru stojącego tak sobie przez całą noc do niczego nie będąc przypiętym. Za dodatkowe 20 koron, dostałem moje upragnione zapięcie w postaci solidnego łańcucha. Po kilku dnich spędzonych tutaj zrozumiałem jednak jak to wszystko działa i moje panikowanie nie miało większego sensu. Jeśli masz zwykły rower jakich tutaj dziesiątki tysięcy w zupełności wystarczy zablokowanie koła za pomocą wspomnianej wcześniej „podkowy” lub jeśli rower takowej nie posiada przypięcie go do samego siebie. Dlaczego właśnie tak? W Kopenhadze co roku zgłaszanych jest kilkadziesiąt tysięcy kradzieży, więc nie jest to jakaś utopia gdzie nikt nie kradnie. Po pierwsze zwykły miejski rower, po którym widać, że ma już swoje lata nie jest atrakcyjnym kąskiem dla złodzieja, jakiekolwiek zabezpieczenie wystarczy. Po drugie przy takiej masie rowerów, które stoją wszędzie gdzie jest jakaś ludzka aktywność, znalezienie miejsca gdzie można się do czegoś przypiąć nie jest takie łatwe. Co warto przypinać to na pewno drogie rowery jak cargo bike’i Bullitt. Kiedy byłem w salonie Bullitt’a zjawiła się klientka, której właśnie skradziono już trzeciego! Był dobrze zapięty, ale to i tak nie pomogło. Na szczęście miała ubezpieczenie.

Kończę tą pisaninę, już późno, a jutro rano lot powrotny do Poznania. O wspomnianych w tytule godzinach szczytu, przy następnej okazji. Na zachętę ilustracja tematu, potrafi być tłoczno:

DSC_2564

Reklamy

Informacje o onemorebikepoznan

Poruszamy się po mieście na rowerach i chcemy zachęcić do tego wszystkich. Pomożemy Ci w wyborze roweru, albo przygotujemy twój do codziennej jazdy.
Ten wpis został opublikowany w kategorii FOTO, INFRASTRUKTURA ROWEROWA, PODRÓŻE, ROWEREM DO PRACY i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ciąg dalszy Kopenhagi – jazda w godzinach szczytu zaliczona!

  1. Pingback: Byłem jednym z kilkudziesięciu tysięcy… | OneMoreBike

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s