SURLY Ogre…, Scott Scale 40 —> SURLY Troll – wpis gościnny

Dziś oddaję głos Tomkowi, który kupił u nas właśnie ramę i widelec Surly Troll w zawsze modnym czarnym kolorze. Ma kilka rozterek, wątpliwości, czeka na Wasze sugestie. Zapraszam do lektury i do uzewnętrznienia swoich przemyśleń.

DSC_2709

SURLY Ogre…, Scott Scale 40 —> SURLY Troll.

Witam wszystkich miłośników dwóch kółek. Na onemorebike trafiłem zupełnym przypadkiem, czytając o rowerach marki SURLY. Trafiłem też na bloga za pośrednictwem którego, będę prosił innych posiadaczy SURLY o porady dotyczące mojego starego/nowego roweru.

Otóż jakieś 3 lata temu ukończyłem projekt złożony na ramie Scott Scale 40, z którego zresztą jestem bardzo szczęśliwy, ale… Scale jest rowerem typowo wyścigowym bo taki też miał być. Niestety praca nie bardzo pozwala mi na treningi i starty w maratonach, za to na nowo odkrywam przyjemność z codziennych dojazdów właśnie do pracy, weekendowych ucieczek za miasto i przede wszystkim sakwiarskich wypraw w nowe rejony. W związku z powyższym, zrodził się plan zbudowania drugiego roweru. Bicykl miał być bardziej uniwersalny i przeznaczony do zastosowań z których skorzystam w normalnych warunkach miejskich czy wyprawowych. Po ślęczeniu z nosem w laptopie, wybór padł na model Ogre. Spełniał moje założenia, rama przystosowana do kół 28″ i wyposażona w masę otworów. Można na niej zbudować każdy chyba rodzaj roweru z wieloma opcjami napędu. I wszystko byłoby pięknie gdyby wpadła obiecana premia… Nie wpadała.

Przemyślałem temat raz jeszcze i mimo niedogodności finansowych, stwierdziłem że rower złożyć muszę bo zależy mi na błotnikach, bagażniku, uniwersalności – tych cech Scale mi nie dawał. Postanowiłem zatem wybrać mniejszego brata Ogre – Trolla i wykorzystać część części ze Scale. Wiem, wiem. To małe koło, i w mieście i na trasie 28″ będzie szybsze… OK. Ale przy moich 175cm wzrostu małe koło może nie być takie złe. Ma też zalety, jest zwrotniejsze, szybciej się napędza a w terenie łatwiej nim manewrować. Na wyprawach sakwiarskich, pożyczonym starym 26 calowcem poganiałem crossówki z dużym kołem więc i tutaj sobie poradzę.

Dzisiaj dostałem mojego nowego, czarnego Trolla! Zamierzam zjeździć na nim moje SLX 3×9 (11-32 + korba na 42T), kaseta i łańcuch XT. Koła mam zbudowane na ZTR Crest i Alpine, za delikatne pod sakwy więc jak już całkiem się pogniotą to pewnie będzie to pierwsze co w Trollu wymienię. Mam fajnego SID, ale zamierzam spróbować z widelcem od SURLY. Jak będzie kiepsko to wrócę do SIDa ale z czasem też trzeba będzie pomyśleć o włożeniu czegoś mocniejszego – chociażby REBA zdawała mi się być pancerniejsza. Od razu wymieniam hamulce, obecnie jeżdżę na AVID Elixir R ale ciągła niemożność ich wyregulowania i pozbycie się zbędnych tarć zmusiły mnie do zaryzykowania pewnej nowości. Zdecydowałem się na Shimano XT M8000, trochę się boję ale liczę że będą przynajmniej tak dobre jak 785. Jak nie, to się obrażę na Shimano i kupię BB7 żeby SURLY było SURLYm! Co Wy na to, ktoś ma jakieś sugestie? Oczywiście montuję błotniki i bagażnik z sakwą – nie będę już miał mokrych pleców od plecaka:) Postaram się pisać w miarę rozwoju wydarzeń.

Z rowerowym pozdrowieniem, Tomasz!

EDIT na dzień 16.09.2015:

Rozpoczęła się przekładka części na Trolla, ale przed samą pracą poważone zostały: rama Scale 40, SID, ramaTroll i sztywniak od Trolla. Okazuje się że stalowy rower będzie tylko o 1kg cięższy od aluminiowego (ze sztywniakiem zamiast SIDa). Jak dla mnie, super wynik bo zmieścimy się w 12kg!

Z ciekawostek: z ramy znikają wszelkie naklejki poza oznaczeniem mieszanki stali i oczywiście wszelkich nazw SURLY. Usuwam również naklejki z ZTRów. Będzie back to black. Już wiem że denerwować mnie będą matowe, srebrne ranty ERGONÓW GP1 oraz łożyska supportu, ale to się wymieni w niedalekiej przyszłości. Jutro wieczorem powinienem wstępnie ukończyć projekt to wyślę też jakieś fotki. Aha, w sobotę mam zamiar odebrać i zamontować hamulce XT! Pozostanie pewnie komin do przycięcia i regulacje no ale to już po weekendowych testach:)

Tomasz:)

EDIT na dzień 20.09.2015:

Rower poskładany! Wstawiłem nowe ERGONY GS1, lepiej pasują kolorystycznie no i moim nadgarstkom bardzo pomagają. Z rzeczy które trzeba będzie jeszcze wymienić/ztuningować to zapewne łożyska supportu (przy wymianie, wejdą czarne) i pewnie zimą zdecyduję się na wytrawienie i pomalowanie na czarno płytki dociskającej kierownicę do mostka. Wiem, wiem… zboczenie, ale przecież będzie pięknie! Z ciekawych rzeczy, zamontowałem hamulce XT M8000 (180mm i 160mm), ale to dłuższa historia;) Jeśli mogę to zrobić za pośrednictwem Waszego bloga, chciałbym serdecznie podziękować chłopakom z Bicyklety (Warszawa, Saska Kępa) za pomoc w przekładce, również dobrym radom i przede wszystkim dopieszczeniu Czarnego Potworka. DZIĘKUJĘ PANOWIE i do zobaczenia niebawem. Obiecałem fotki wykonanej pracy i fotki już mam tylko chyba muszę je nieco zmniejszyć żeby dało się wstawić na stronę. I pewnie warto ustrzelić coś w terenie. Dodam że trzeba będzie jeszcze dociąć komin, ale najpierw trochę pojeżdżę i przetestuję różne wysokości mostka żeby potem nie mieć żalu że zbyt pochopnie pociąłem sterówkę… Aha, i żeby nie było że SURLY tylko wygląda, pierwszy deszczyk ma już za sobą!

Tomasz.

Reklamy

Informacje o onemorebikepoznan

Poruszamy się po mieście na rowerach i chcemy zachęcić do tego wszystkich. Pomożemy Ci w wyborze roweru, albo przygotujemy twój do codziennej jazdy.
Ten wpis został opublikowany w kategorii CUSTOM, ROWEREM DO PRACY, SURLY i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „SURLY Ogre…, Scott Scale 40 —> SURLY Troll – wpis gościnny

  1. Andrzej pisze:

    Hello, pierwsza podstawowa sprawa zanim zaczniesz montować – przeczyść drobnoziarnistym papierem rurę podsiodłową od wewnątrz. Ja, i nie tylko ja, porysowałem sobie sztycę (Thomson) nie wiedząc o tym, że tutaj Surly ma lekkie braki 🙂 Co do hamulców mam najprostsze Single Digit 7 i działają bosko – raczej nie przesiądę się na tarczówki. A nawiązując do Twoich rozważań – mi trochę brakuje kół 28 cali w moim Trollu 😉 Dla mnie ta wielkość jest idealna. Jednakże przyglądając się tej ramie zastanawiam się, czy aby na pewno nie da rady tam włożyć tych 28-ek . Miejsca wydaje się być dość (27,5 na pewno się da), aczkolwiek ja nie spróbowałem właśnie ze względu na v-brake – musiałbym je zmienić na tarcze.. Daj znać jeśli podejmiesz takową próbę 😉

    • Tomasz pisze:

      Cześć!

      Sztyca…? Aha:) To stąd ma te ryski… Too late;/

      Hamulce? Miałem SD7 i też uważam że są super ale potem ze względu na widelec musiałem przejść na tarcze. Gdy będę zmieniał koła (ZTRy super mocne nie są pod sakwy:) ), pomyślę nad powrotem do SD7 zwłaszcza że ciągle mam je w szufladzie.

      Jeśli chodzi o koła, sądzę 28″ pewnie wejdzie, kwestia jaką chcesz mieć oponę. No i te V-ki… Zawsze jest jakieś „ale”, ale co by nie było – SURLY daje wiele możliwości konfiguracji i to jest świetne. Jak tylko skończę projekt, postaram się za pośrednictwem Wojtka wrzucić tu kilka fotek.

      Pozdrawiam, Tomasz.

      • Andrzej pisze:

        Prześlij koniecznie zdjęcia, bo Trolli to u nas tylk 🙂 A a propos kół – nie wiem jaki masz w zamyśle plan na ten rower, bo jak napisałeś – możliwości rama Surly stwarza dużo 🙂 Niemniej ja swojego starałem się robić na zasadzie pancerności – nie miał być lekki, miał być za to pancerny. Dlatego do kół wybrałem w miarę tanie obręcze DT Swissa 535. Są one, przynajmniej w zamyśle, nieco solidniejsze od zwykłych z tego powodu, że miały służyć ku pożytkowi rowerów elektrycznych, a te jak wiadomo lekkie nie są. Niestety dopiero poniewczasie odkryłem, że są jeszcze lepsze opcje np.:
        http://www.velocityusa.com/product/rims/atlas-559
        Może kiedyś swoje obręcze zmienię na te bulletproofy, ale póki co nie narzekam, choć jeszcze nie dostały ostro na wertepach Islandii, jak było w założeniu 😉 Co do reszty kół – szprychy DT Swissa Competition, piasty XTR 985 32h i opony Schwalbe Marathon MTB 2,1. W sumie XTRa z czystym sumieniem mogę odradzić. Ma dwie cechy, które go deklasują przy cenie powyżej 1000zł – jest głośne (choć cichsze niż DT Swiss, którego też rozważałem) i ważniejsza rzecz – tylna piasta przepuszcza czasem ząbki, jak to ma miejsca i w tańszych modelach np Alivio, którego przez lata używałem.Dla mnie to nieporozumienie. Na plus jest tylko ich pancerna budowa.
        No i opony. Napisałeś, że istotna jest szerokość opony. W sumie tak, jest jednak kilka ale. Ciężko np dobrać obręcz tak, żeby zmieścić na niej oponę powiedzmy 2.4. Druga rzecz to jej bieżnik. Szerokie opony mają zwykle bieżnik off-roadowy, a ten nie do końca sprawdza się na większości dróg, bo, realnie patrząc, większość tras – jakieś 70-90% i tak będzie wiodła przez jakieś ulice, ścieżki itd. Dlatego gdybym ponownie składał swojego sprzęta, zamieniłbym swoje plus MTB na Marathony Mondial – te są po prostu bardziej uniwersalne w całym użytkowaniu roweru.
        To tak w skrócie – może się przyda 😉

        pozdrawiam Andrzej

  2. Andrzej pisze:

    No i oczywiście gratulacje z okazji zakupu świetnej ramy 🙂

  3. Tomasz pisze:

    Fotki się robią, niebawem podeślę:) A kołach to jeszcze porozmawiamy…;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s